Dodaj do

 
 
Polacy wydadzą miliony
Wpisał: Admin - zakłady sportowe   
22.04.2008.
Spis treści
Polacy wydadzą miliony
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5

Największy e-bukmacher w Europie b-win stworzył witrynę fun, na której można grać dla zabawy, bez pieniężnych wygranych, i zdecydował się promować ją w spotach telewizyjnych. Można je było zobaczyć między innymi podczas niedawnego Meczu Gwiazd NBA, transmitowanego przez Canal+ Sport. Cóż, przypomina się sytuacja sprzed lat, gdy Łódka Bols, W.D.K. Soplica, woda mocno niegazowana Jan III Sobieski i piwo bezalkoholowe "z przymrużonym okiem" służyły do obchodzenia zakazu reklamowania produktów alkoholowych.Zabawa w kotka i myszkę trwać będzie dopóty, dopóki ustawa nie zostanie znowelizowana oraz dostosowana zarówno do prawa unijnego, jak i do obecnych warunków rynkowych. W kilku krajach sobie z tym już poradzono, jest więc skąd czerpać wzorce. A może któryś z bukmacherów przyjmie zakłady, kiedy się to stanie?

Marcin Krasoń, współpraca Karolina Burda

Rynek pełen zakazów

Na świecie e-hazardowy biznes rozwija się jeszcze szybciej niż w Polsce. Firma konsultingowa Christiansen Capital szacuje, że przychody z hazardu online na świecie wzrosną z 18,4 mld w ub. roku do 24,5 mld dol. w roku 2010. Owszem, w samym Las Vegas gracze zostawiają rocznie 10 mld dol., ale udział kasyn online w hazardzie zwiększy się w ciągu czterech lat z 3,4 proc. aż do 8,1 procent.Najwięcej klientów e-kasyn dotychczas pochodziło z USA.

Lecz rozwój tego rynku został zahamowany przez prawo. Gdy na skutek zdelegalizowania internetowego hazardu Kongres zabronił bankom przelewania pieniędzy na konta e-kasyn, ceny akcji jednego ze światowych liderów, notowanej w Londynie spółki PartyGaming, spadły o 58 procent. W tym samym czasie angielski Sportingbet stracił 65 procent. Wprowadzenie zakazu dotyczącego e-hazardu spotkało się jednak z ostrą krytyką ze strony WTO, które zagroziło USA sankcjami handlowymi, twierdząc, że prawo antyhazardowe łamie zasady wolnego przepływu usług. Niedawno pojawiły się zapowiedzi zmiany prawa już w roku 2009.

Z policją na e-graczy

W 2006 r. ustawę o grach hazardowych i zakładach wzajemnych bezskutecznie próbowali zmienić posłowie PiS-u. Projekt wywołał burzę w środowisku. Został wycofany, lecz gdyby w życie wszedł, miłośnicy wirtualnego hazardu musieliby się poważnie zastanowić, czy nie zamienić domowego zacisza na publiczną, ale legalną salę kasyna. Zgodnie z założeniami nowelizacji, internetowy gracz, którego by przyłapano na zakazanej rozrywce w sieci, zostałby obciążony karą grzywny w wysokości nawet 240 tys. złotych. Nad egzekwowaniem restrykcyjnych przepisów miała czuwać policja, wspomagana przez CBA i ABW.Na tym nie koniec. Projekt zobowiązywał dostawców internetowych, aby blokowali dostęp do witryn hazardowych. Banki zaś - by analizowały transakcje na kontach klientów oraz informowały nadzór podatkowy o podejrzeniu wpływów z hazardu w sieci.

źródło: Menager Magazin & Interia.pl

 

 



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »