Dodaj do

 
 
Kolejny szef w areszcie
Wpisał: rzeczpospolita   
28.09.2006.
Sportingbet.com, brytyjska firma bukmacherska działająca w Internecie, ma pecha. W piątek zapewniła, że funkcjonuje normalnie, mimo zatrzymania dzień wcześniej przewodniczącego rady nadzorczej za naruszenie amerykańskich przepisów o wirtualnym hazardzie. Petera Dicksa aresztowano na lotnisku JFK w Nowym Jorku po przylocie z Londynu.  
Przybył do Stanów z powodów niezwiązanych z działalnością zawodową. Nakaz jego aresztowania wystawiła policja w Luizjanie za naruszenie przepisów tego stanu. To drugi przypadek pozbawienia wolności szefa grupy bukmacherskiej. W lipcu za kratkami znalazł się David Carruthers z BetOnSports.
Firmy bukmacherskie zaniepokoiły się brakiem precyzji przepisów o elektronicznych zakładach i grach losowych w USA, gdzie mieszka większość ich klientów. Zaczęły tracić na giełdzie w Londynie. Ich notowania spadły w czwartek po aresztowaniu Dicksa. Najbardziej stracił lider w tym biznesie - PartyGaming (19 proc., ale na zamknięciu sesji poprawił się do minus 9,8 proc., do 105 pensów). Notowania wzrosły lekko w piątek. Akcje Sportingbet były zawieszone. W poniedziałek doszło do krachu. Akcje Sportingbet spadły o 38,9 proc., do 137 pensów po wznowieniu notowań. Grupa wyjaśniła tylko, że Dicks wyszedł z aresztu za kaucją. W czwartek sąd zadecyduje, czy wysłać go do Luizjany. W Londynie twierdzą, że nigdy nie otrzymali żadnego pisma ani nakazu od władz tego stanu w jakiejkowiek sprawie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »