| Jak bukmacherzy stracili 1,5 mln funtów |
| Wpisał: Admin - zakłady sportowe | |
| 10.10.2006. | |
Dzięki gapiostwu firm bukmacherskich gracze zarobili krocie na jednym meczu trzeciej ligi szkockiej. W piątek Forfar Athletic zwróciło się do szkockiej federacji, by przełożyć pojedynek z Peterhead z powodu kontuzji. Do gry było gotowych tylko ośmiu piłkarzy - w tym dwóch bramkarzy oraz 37-letni trener George Shaw, który ostatni raz kopał piłkę trzy lata temu.
W tym momencie za zwycięstwo Peterhead bukmacherzy płacili ok. 1,53 euro. Gdy prośba Forfar została odrzucona, internauci z całego świata rzucili się na serwisy bukmacherskie - nawet żaden mecz angielskiej Premier League nie cieszył się w ostatni weekend taką popularnością. Szkocki kibic z Kanady postawił na zwycięstwo Peterhead 10 tys. funtów, a fachowcy obliczają, że zanim zakład wycofano, gracze postawili 3 mln funtów. - Zareagowali szybciej niż my. Zrobili nas w konia - przyznaje jeden z pracowników Ladbrokes (red. brytyjski bukamcher). W sobotę Peterhead pokonało Forfar 8:0. Wygrane przekroczyły 1,5 mln funtów.
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
Dzięki gapiostwu firm bukmacherskich gracze zarobili krocie na jednym meczu trzeciej ligi szkockiej. W piątek Forfar Athletic zwróciło się do szkockiej federacji, by przełożyć pojedynek z Peterhead z powodu kontuzji. Do gry było gotowych tylko ośmiu piłkarzy - w tym dwóch bramkarzy oraz 37-letni trener George Shaw, który ostatni raz kopał piłkę trzy lata temu.